Wstępne wyniki nieinwazyjnych badań archeologicznych przy kościele farnym w Końskowoli, 23.07.2014

Niegdyś, w wieku XV, XVI i XVII, w końskowolskiej farze pochowanych zostało wiele osób znaczących dla historii i kultury ziemi lubelskiej. Oprócz hrabiów z Tenczyna (w kościele złożono doczesne szczątki zmarłego w 1561 r. Andrzeja kasztelana krakowskiego, a w 1588 r. jego syna Andrzeja wojewody krakowskiego), wiemy o pochówku co najmniej jednej osoby z rodu Żyrzyńskich, dziedziców pobliskiego Żyrzyna.

Sądzimy, że wielu zmarłych, pochowanych w naszej świątyni, upamiętnionych było epitafiami. Oczywiście, nie wszystkie były takie, jak dziedziców miasta: sarkofag Izabeli z Tęczyńskich i jej męża Łukasza Opalińskiego w krypcie północnej (pod rzeźbą Vanitas) był obłożony srebrną blachą, na której - w świetle inwentarzy parafialnych - wybite były herby zmarłych oraz wiersze sławiące ich rody (pozostałości tej blachy kazał przetopić pod koniec XVIII wieku słynny ks. Grzegorz Piramowicz). Istnieje hipoteza, że w czasie gruntownej przebudowy kościoła po roku 1721 r. (fundatorka, Elżbieta z Lubomirskich Sieniawska chciała upiększyć świątynię, w której pochowana została jej matka, Zofia Lubomirska) stare - gotyckie czy renesansowa - epitafia zostały usunięte ze świątyni i złożone gdzieś na terenie cmentarza. Ponieważ księgi zmarłych prowadzone były dopiero od 1717 r., odnalezienie takich epitafiów umożliwiłoby przywrócenie pamięci o wielu osobach, zasłużonych na parafii: tak duchownych, jak i świeckich, zmarłych przed tą datą.

Najłatwiej - bo bez fizycznej ingerencji w teren dawnego cmentarza - zweryfikować można było wskazaną hipotezę, przeprowadzając badanie georadarem. Dzięki wsparciu Pana Rafała Niedźwiadka (firma Archee Badania i Nadzory Archeologiczne) oraz Pana Krzysztofa Janusa z Politechniki Lubelskiej, badania te udało się przeprowadzić w dniu 23 lipca 2014 r.

Wstępne wyniki tych badań przedstawiamy poprzez odwołanie się do planu świątyni:

1. Przed wejściem głównym do kościoła odnalezione zostały mury - prawdopodobnie relikty kruchty, wspominanej w inwentarzach parafialnych jeszcze w XVIII wieku. Na kruchtę tę można było wejść z chóru - za organami znajdują się schodki, wiodące do okna. Niewykluczone, że pod kruchtą znajdowała się krypta, ale na ustalenia w tym zakresie trzeba będzie poczekać.

2. Nieopodal wieży badacze natknęli się na mur. Na razie nie wiadomo, jakiej budowli jest to relikt.

3. Przy wejściu do zakrystii znaleziona została krypta. Kiedyś zakrystia była mniejsza - obecne wejście do niej (przy którym znaleziono kryptę) pochodzi najprawdopodobniej z czasów przebudowy kościoła po pożarze w 1617 r. Natomiast istnienie krypty wskazuje że wcześniej przy prezbiterium kościoła mogła stać jakaś kaplica lub kruchta. Odnaleziona krypta nie została zasypana, dzięki czemu będzie możliwe ustalenie jej wymiarów.

4. Przy murze odgradzającym kościół od ul. Lubelskiej znaleziony został jakiś korytarz, o długości kilku metrów. Zaczyna się i kończy na terenie ograniczonym murem - biegnąc niemal równolegle do ulicy. Na razie nie wiadomo, czym jest odnaleziona konstrukcja.

5. Przed wejściem bocznym do kościoła znajdowała się kolejna krypta. Ta, w przeciwieństwie do odkrytej przy zakrystii, została zasypana. Ponieważ ulokowano ją pod kruchtą (por. niżej pkt 6), która została najprawdopodobniej rozebrana ok. 1617 r. (w związku z przebudową świątyni po pożarze), mogła pochodzić z XVI wieku.

6. Przed wejściem bocznym do kościoła (południowym), odnaleziony został mur dawnej kruchty. Była ona notowana w opisach kościoła pod koniec XVI i na początku XVII wieku. Nie znaliśmy jednak rozmiarów tej kruchty, natomiast wstępne wyniki badań georadarem wskazują, że sięgała ona po linię muru obecnej kaplicy południowej (wybudowanej w latach 1617-1621).

Dodatkowo, pod wejściem do prawej (patrząc od strony zakrystii) przybudówki do dzwonnicy, badacze natrafili na kamień o gęstości granitu, spoczywający na głębokości ok. 2,2 metra. Czy jest to relikt jednego z epitafiów, których szukamy - być może kiedyś uda się to sprawdzić.

Poniżej: Pan Krzysztof Janus z Politechniki Lubelskiej w czasie badań.

Poniżej: Panowie Rafał Niedźwiadek i Krzysztof Janus przy kaplicy księżnej Lubomirskiej, w pobliżu odnalezionego podziemnego korytarza.

 

                               

Zapraszamy!

 

wejdź na stronę główną