Końskowolskie "dzieła zaginione"
Dzięki badaniom, prowadzonym i inspirowanym od 2004 r. przez TODK „Fara Końskowolska”, udało się pozyskać wiedzę o tym, że historia Końskowoli jest dalece bardziej bogata, niż było to wcześniej powszechnie przyjmowane. Oprócz działań widocznych dla społeczności, takich jak opisanie kilkuset dokumentów odzyskanych dla archiwum parafialnego czy konserwacja szat odnalezionych w kryptach kościoła farnego, w ciągu minionych 10 lat Stowarzyszenie pozyskało olbrzymią wiedzę na temat dzieł sztuki, które niegdyś zdobiły końskowolskie świątynie oraz siedzibę rodu Tęczyńskich. Bez opisania tych dzieł – w tym okoliczności ich utraty – nie jest możliwe pełne przedstawienie dziejów naszej miejscowości oraz jej znaczenia dla regionu.
Okoliczności utraty kilku bezcennych przedmiotów - takich jak tablica srebrna z trumny Opalińskich, srebrna blacha (sukienka) i korona wysadzana perłami z obrazu NMP z Kaplicy Lubomirskich czy kapa podarowana przez Sułtana Krzysztofowi Zbaraskiemu - potrafimy ulokować w czasie. Jednakże wiele zabytków zniknęło z Końskowoli tak nagle, co - do czasu - niezauważenie.
Niniejszym artykułem otwieramy dyskusję nad zagadnieniem końskowolskich "dzieł zaginionych" - dzieł, które powinny rozsławiać Końskowolę. Być może część z nich uda się jeszcze odzyskać...
Obecnie w ołtarzu głównym kościoła św. Anny znajduje się taki obraz Marii Magdaleny...
Wiele osób, które po raz pierwszy odwiedza kościółek św. Anny zauważa, że obraz ten nie pasuje stylistycznie do ołtarza z 1618 r. Spostrzeżenie to jest trafne - na fotografii z 1913 r. widać wyraźnie, że w ołtarzu znajdował się inny obraz:

Prezentowany obraz znajdował się w kościółku św. Anny jeszcze w roku 1974. W jakich okolicznościach doszło do zamiany obrazów? Tego na razie nie wiemy.
Nie wiemy także, w jakich okolicznościach została utracona XVIII wieczna rzeźba przedstawiająca Abrahama, zdobiąca niegdyś ołtarz główny kościoła farnego. Prezentowane niżej zestawienie nie pozostawia wątpliwości, że oryginalna rzeźba (na fotografii z 1913 r.) swoją klasą zdecydowanie przewyższała obecnie uzupełniającą wystrój świątyni.
Karty zabytków, sporządzone w 1974 r., informują o majolikowej kropielnicy, pochodzącej z XVI lub XVII wieku. Odnalezienie tego zabytku pozwoliłoby lepiej zobrazować wystrój kościoła farnego w czasach Tęczyńskich.
Szczególnymi stratami została dotknięta biblioteka parafialna. Niegdyś obejmowała ona szereg XV wiecznych inkunabułów i XVI wiecznych ksiąg, które świadczyły o wykształceniu i horyzontach myślowych tutejszych proboszczów. Poniżej przedstawiamy fotografie ksiąg, które przechowywane były w bibliotece parafialnej jeszcze w 1964 r. W jakich okolicznościach zniknęły - nie wiadomo.
Poniżej - księga najprawdopodobniej z początków wieku XVI.

Warto zwrócić uwagę na piękne okucia, które niegdyś zdobiły oryginalną okładkę księgi:

Poniżej: "Summa Angelica..." z 1513 r. Księgę tą wymieniał w inwentarzu z 1629 r. ks. Stanisław z Zalesia Lisowicz.

Poniżej: "Reysbuch des heyligen Lands...", wydana w 1584 r. we Frankfurcie nad Menem.

Poniżej - kodeks prawa kanonicznego z 1616 r., którego ozdobą była piękna, skurzana okładka...

W pomieszczeniu nad zakrystią kościółka św. Anny jeszcze w 1913 r. znajdował się XVII wieczny piec kaflowy - choć fotografie wykonane w tym roku wskazywały na znaczny stopień jego uszkodzenia. W latach 70-tych XX wieku w kościółku przechowywane były już tylko pojedyncze kafle. Gdyby udało się je odzyskać, moglibyśmy lepiej zobrazować coraz liczniej odwiedzającym Końskowolę turystom, jak piękny wystrój miał kościółek św. Anny.
Zapraszamy!